Szukam partnera
UBERIDE na Facebooku
Foto: Max Pavlenko/war-saw.pl

Simple story

  Wieść gruchnęła nagle, bez sensu się wygadałem. A takie niusy po Mirowie to codzą, że hej. Pierwszy skomentował gospodarz. Gospodarz wie wszystko, od tego w końcu jest. – Witam, witam. Podobno się wyprowadzasz – rzucił krótko po szóstej rano, gdy wracałem z roboty. Odstawił miotłę, podał mi ciężką dłoń i przez chwilę zamilkł. – No

Foto: Max Pavlenko/war-saw.pl

Adelix

  Ścisłe centrum, Świętokrzyska. Sobotnia noc, właściwie to już niedziela, jest nad ranem. Łapię kurs z Mazowieckiej, zamawia Adela. Skręcam w lewo, ładuję się w ciąg aut, czołgam powoli Mazowiecką w strone Sketcha, tam punkt odbioru. Wywalam niedopałek przez szybę, okien nie otwieram, nie ma po co. I tak nie wywietrzy się w tym korku. Taksówka-uber. Uber-uber-taksówka. Plus

autor: Paweł Grott

Nasze małe Nanga Parbat

Jest mroźno dziś w nocy, nawet bardzo jak na tę marną tegoroczną zimę. Minus siedem, to już kosmos. A Michał, mój klient-bohater dziarsko, w samym tiszercie. Grunt, że w biało-czerwonym. Z zajebiaszczym za to orłem na piersi. Sam Bóg, honor i ojczyzna, wszystko razem. Health points razy trzy, może przeżyje na tym mrozie. A może i nie. Chyba jednak nie,

foto: Paweł Grott

O smutnej niuni i wesołym Jonaszu

  Odwożę wytańczoną, mocno zgrzaną niunię w czarnych kabaretkach do domu, na zgniły Tarchomin. Zgarnąłęm ją z teatro cubano, wprost z roztańczonych objęć Enrique. A teraz zawożę w inne objęcia. Męża Henryka, akurat chrapiącego pod puchową pierzyną przy Strumykowej. Po dziesięciu+ browarach z kumplami. Pannie buzia się nie zamyka, opowiada po drodze, ze szczegółami. Jest cała taka lavidaloca*,

foto: Paweł Grott

Sadownicy – część 1.

Wracam do domu, niech ta noc już się skończy. Noc potrójnie weekendowa, od piątku praktycznie jestem za kółkiem cały czas, mieszkam tu w aucie bardziej niź w domu. Jeżdżę, wożę z drobnymi przerwami na półgodzinne pałernapy, też za kółkiem, na rozłożonym przednim fotelu.  W ostatniej drzemce nawet coś mi się śniło, gdzieś pod Markami, zanim ostry dźwięk

foto: Paweł Grott

Blue Monday

  Jeżdżę na mocnym wkurwie dzisiaj. Nic mi nie pasuje. Ruch na mieście marny,, snuję się niemrawo po Żoliborzu. Od czasu do czasu jakiś krótki kurs wpada, głównie od najbliższej stacji metra, do domu. Bo zimno. Takim shuttle busem za siedem-pięćdziesiąt jestem. Jeszcze wczoraj by było za osiem, a dzisiaj już nie. Uber właśnie  podniósł prowizję dla

Foto: Max Pavlenko/war-saw.pl

Dziewczyna z Lublina

Trzydziesty dzień grudnia, krótko przed północą. Wyjechałem tak trochę pro-forma, wiadomo, noc przed sylwestrem. Mały ruch, mimo że sobota. Wszyscy zbierają siły na noworoczne chlanie. Ja też w sumie powinienem zbierać siły, na sylwestrowe wożenie. Nudziło mi się w domu, więc wyjechałem. Czysta ekstrawagancja z mojej strony. I tak tkwię teraz w kompletnej ciszy. Faktycznie zero kursów dziś

foto: paweł grott

Fontaines à Varsovie

  Didier zamawia kurs na bogato, w selekcie. Miejsce odbioru to NowaPraga, niedoświetlone boczne uliczki obok Placu Hallera. Podjeżdżam moją selektową furą, staję tam krótko po 22-giej w listopadowy późny wieczór.  Czekam na cudzoziemsko-gościa, deszcz zacina jak ostatni skurwysyn. Jest plugawo, witaj w Polsce, Didier. Architektura Pragi Północ, no prawie jak w Marsylii. Albo w sztrasburgu, albo w Reims.

foto: paweł grott

Bulwers Marioli

  Mariolę i jej typa ogarniam z domówki w sylwestrową noc. Gdy wsiadają do mondziaka relacja wydarzeń już jest w toku, opowiada Mariola: – I on mnie wtedy, rozumiesz Dawid, łaps centralnie za dupę. Wystarczy, że się pochyliłam na chwilę nad stolikiem, żeby kieliszki ogarnąć i już. Żelazne palce na pośladzie czuję – Mariola jest nadal mocno wzburzona całą

foto: Paweł Grott

Wigilijny śledzik – część 2.

Część druga. W poprzednim odcinku. Flashback: Nocny uśpiony Ursynów. Zlecenie. Służby Polsce. Kondzio. Podwójne nieszczęście Brać. Nie brać. Biorę. Jadę. Uliczka. Zwalniacz. Zahaczam. Pożaru brak. Latarnia, pod nią gość oburącz się trzyma. Puchówka, szorty. I czapka Mikołaja. Całość tutaj: Wigilijny śledzik – część 1. ________________________________________________ Na osiedlowym znaku drogowym, tym,

Play
Play
Play
Arrow
Arrow
Slider