Alkopanny. Finał

Część trzecia. Finał

W poprzednim odcinku. Flashback:

Zlecenie. Magda. Nie kojarzę. Klub Park. Spina z taksiarzem. Nieważne. Ziewam. Widzę je. Alkopanny. Wiola. Zmęczona. Ogarniam. Do auta. Guziki z Ikei. Kurs na Mazo. Rozmowa w tle. Lód w kiblu. Anonimowy. Hahaha. Zazdrość. Nic straconego, noc młoda. Dziewczyny wysiadają. Nie wszystkie. Wiola nie. Kierunek Kaspijska. Z Wiolą.

Całość tutaj:

Alkopanny. Akt drugi

________________________________

– Zostań kochana, Paweł, nasz przystojniacha cię odwiezie do domu. Może nawet do sypialni, cię odwiezie – mówi Bogna. I dodaje, już do mnie – Prawda, Paweł?

Prawda. Zawiozę Wiolę.

Na Kaspijską.

 

 

2 thoughts on “Alkopanny. Finał”

  1. Karolina says:

    A czymże są te gry wstępne u Teresy O.?
    Świetne pióro, znam dokładnie takie alkopanny, Królowe Nocy 😉
    wszystkiego dobrego, à bientôt!

    1. mm
      Paweł Grott says:

      O Teresę Orlowski chodziło mi w tej frazie, można wyguglac, choc nie wierzę że trzeba. Dziękuję za życzenia i miłe słowo. Merci beaucoup.

Dodaj komentarz

Arrow
Arrow
Slider