Archiwa tagu: klub

Foto: Max Pavlenko/war-saw.pl

Fiszbiny Moniki

  Czwartkowa noc nad Warszawą z wolna staje się piątkowym dniem. Na wschodzie, po praskiej stronie Wisły, niebo powoli zaczyna rozjaśniać się nad strzelistymi wieżami katedry przy Kościelnej, nad koszykową konstrukcją biało-czerwonej szachownicy stadionu. Choć zachmurzenie pełne, jak praktycznie co dzień tego lata. Taki klimat. Właśnie przejeżdżam mostem Poniatowskim, zbliżam się

foto: Paweł Grott / jf

Podwójne żniwa Hasana

  Pierwsza wakacyjna weekendowa noc powoli dogorywa, z wolna ustępuje wschodzącemu nad Warszawą słońcu. Jest sobota nad ranem, studenci dzień temu skończyli sesję, teraz obficie świętują w mieście. Czyli chleją na umór, egzaminy, te zdane opijają po raz pierwszy, te oblane oblewają powtórnie. Wódką z browarem, tym razem. Głównie plenerowo, na nadwiślańskich bulwarach,

Foto: Max Pavlenko/war-saw.pl

Panieński

  Cztery młode, rozbawione, wypachnione, długonogie, podchmielone miss wsiadają do auta na Mazowieckiej. Cztery kolejne też by chciały i ja też bym chciał, cóż przepisy ruchu drogowego nie pozwalają. Auto pięcioosobowe, na kolana nie wezmę, przecież prowadzę. Więc ta czwóreczka, co została na chodniku pod klubem poczeka na następnego ubera. Szkoda, że ja selekcji nie mogę zrobić akurat w tym

foto: Paweł Grott

Sponsor

Sobotnia noc, kręcę się po centrum. Burze przeszły, burze minęły. Kałuże, wielkości warmińskich jezior, tych mniejszych, zostały. Teraz parują na warszawskim bruku. Wiosna jakoś powoli się skrada w tym roku. Niezauważalnie przekwitły i forsycje i czeremchy*, obumarły magnolie, marznącym deszczem skropione. Podobno gdzieś na Syberii plus 30 teraz, a nawet i od miesiąca, taka

Foto: Max Pavlenko/war-saw.pl

O przyjaźni

  Kończy się sobotnia noc, w Pruszkowie. Przed chwilą odwiozłem klientkę, do Podkowy Leśnej, nawet fajnie nam się gadało, delikatny zapach Gucci w megance zostawiła. Już miałem wracać na pusto do centrum, gdy po drodze, zlecenie przejazdu uber, adres: Przejazdowa, Pruszków, pasażer Przemo. No i fajnie, byle nie na orlen, po gorzałę i z powrotem, myślę. Pod ciemnym

Foto: Rafał Betlejewski

Pornotaxi. Diabełek z jarmarku

  Na Czackiego wsiada parka. Łysawy koleś po czterdziestce, to Krzysiek, widzę w aplikacji. Z nim dziewczyna, zdecydowanie młodsza. Przed Klubo nawalone autami, stanąłem ciut głębiej, w stronę Sofitela, na awaryjnych. Jakieś 50 metrów mają do mnie, więc patrzę, oceniam. Laskę oceniam, bo nie Krzyśka przecież. Nie, żeby jakaś piękność, miss Wenezueli, czy nawet Żyrardowa, z twarzy dość przeciętna.

Foto: Paweł Grott

Niewłaściwy Szymon

  Parkingowa, wpół do siódmej rano, kończę weekendową, nocną harówę. Nad beżowym prostokątem Novotelu z wolna zaczyna jaśnieć, czerń nocy poddaje się szarzyźnie styczniowego dnia. Niebieski neon z logo hotelu, na 100 metrach ponad 33. piętrem, choć słabo, jednak stara się pomóc, w tym rozjaśnianiu. Łapię oddech, przez chwilę się zawieszam. Zamyślam. Nad tym

Foto: Max Pavlenko/war-saw.pl

Alkopanny. Finał

Część trzecia. Finał W poprzednim odcinku. Flashback: Zlecenie. Magda. Nie kojarzę. Klub Park. Spina z taksiarzem. Nieważne. Ziewam. Widzę je. Alkopanny. Wiola. Zmęczona. Ogarniam. Do auta. Guziki z Ikei. Kurs na Mazo. Rozmowa w tle. Lód w kiblu. Anonimowy. Hahaha. Zazdrość. Nic straconego, noc młoda. Dziewczyny wysiadają. Nie wszystkie. Wiola nie. Kierunek Kaspijska. Z Wiolą.

Foto: Max Pavlenko/war-saw.pl

Alkopanny. Akt drugi

Część druga. W poprzednim odcinku. Flashback: Piątunio. Zlecenie. Stegny. Czekam. Królowe nocy. Miniówy. Magda. Wiola. Bogna. Zapach. Muza. Hozier.  Śpiew. Kościół. Nie-kościół. Szeraton. King sajz. Telefon. Misiaczek Wioli. Psst. Konspira. Zoo-rozmowa. Podusia. Koniec. Ulga. Muza. Beyonce. Chłopaki śpią. Dyskoteka. Boczne wejście. Całusy. Całość tutaj: Alkopanny. Akt

Play
Play
Play
Arrow
Arrow
Slider