Archiwa tagu: legia

Autor: Paweł Grott

Grzywka Hitlera

  – Ej, no kurna Paweł, no poczekaj na Grubego, Paweł,  jeszcze Gruby z nami jedzie! – krzyczy do mnie Włodas z tylnej kanapy. W łapie ma puszkę królewskiego, wymachuje nią mocno gdy tak krzyczy, coś tam się z puszki ulewa. Na podłogę w tojce, pryska pianą na wyszalikowanych współtowarzyszy, co obok. Prysk, bryzg, olala. Kumplom

foto: Paweł Grott

Książę Janusz

  Mija pierwsza nad ranem, ruch w nocy dość spory, choć to dopiero czwartek. Jeżdżę, wożę rozwożę. Po Tarchominach, Kabatach, po różnych warszawskich opłotkach. W Józefowie ze dwa razy już byłem tego wieczora. I po Woli też ganiam, choć tam akurat nie lubię. Same odcięte drogi dojazdowe, zamknięta Górczewska, rozkopana Płocka. Zatem szukam skrótów, objazdów

foto: Paweł Grott

Czerwono-zielone podwiązki

  Akt pierwszy. Vadis Siódma minuta meczu. Vadis idealnie obsłużony dalekim podaniem od Dąbrowskiego za plecy obrońców, na dwudziestym metrze przedłuża piłkę przyjęciem na klatkę, wpada w pole karne i potężnym strzałem z powietrza, po drugim koźle, z  lewej nogi, przy bliższym słupku mija bezradnie wyciągniętą rękę bramkarza. Potem biegnie, wzdłuż Żylety, wsłuchuje się

Foto: Paweł Grott

Ryszard i jego żona

  Czuję wibracje. I to nie te pozytywne wyczuwam, raczej dość słabe, choć ewidentnie są. Gdzieś z tyłu auta wibruje, z prawej strony. Cholera, nie wróży dobrze, właśnie tnę obwodnicą w okolicach Janek, wracam z Mysiadła. Kierunek docelowy: szybka drzemka na rozłożonym fotelu. Na Białołęce. Stamtąd dobry kurs na Okęcie złapię, jakiś wizz-pasażer na pewno mnie obudzi

Play
Play
Play
previous arrow
next arrow
Slider