Archiwa tagu: noc

foto: paweł grott

Żabka

  Wylaszczona i skąpo odziana Karin wsiada na Smolnej. Jest z nią typ, taki mocno przyklejaszczy, dżidżi amorozo, szarmancik, co sami wiecie. I w mankiet buchnie, koszyk róż na pierwszą randkę przyniesie. Bezdomnego psa pogłaszcze, żebrakowi rzuci pięć dych a i złamaną nóżkę gołąbka sklei skoczem, jak trzeba. Zaraz po wejściu koleś startuje w mizianko,

Autor: Paweł Grott

Grzywka Hitlera

  – Ej, no kurna Paweł, no poczekaj na Grubego, Paweł,  jeszcze Gruby z nami jedzie! – krzyczy do mnie Włodas z tylnej kanapy. W łapie ma puszkę królewskiego, wymachuje nią mocno gdy tak krzyczy, coś tam się z puszki ulewa. Na podłogę w tojce, pryska pianą na wyszalikowanych współtowarzyszy, co obok. Prysk, bryzg, olala. Kumplom

Foto: Max Pavlenko/war-saw.pl

Opowieści z ramki. W stronę plaży

  Wychodzę na ulicę, tam pod orlenem. Radzymin, droga powrotna do centrum, trzecia nad ranem, tu i teraz. Ramka szlugów grozi srogim rakiem, wystarczy napisy poczytać, bo ogólnie ciemnomroczy ten obrazek. I proroczy, to mnie czeka. Ciemność. Mnie czeka. A sam obrazek, jak to obrazek na ramce. Odstraszający. Z tym, że ten do tegociemncy. Ni chuja nic nie widać

foto: Paweł Grott

Robert i Robert

  Krótko po 20stej we wtorkowy wieczór podjeżdżam pod wypasioną lampionami knajpę przy Szopena. Asfalt ulic już prawie dosechł po niedawnej burzy, teraz szybko paruje, oddaje nagromadzone ciepło wiosennego dnia. Miasto wokół pachnie, wszytko aż krzyczy tą nagle nastałą wiosną. Rwie się do tańca, rwie się do życia. Szyby w kijawce mam

foto: Paweł Grott

Bystra, bystra

  Druga w nocy, ja na Mokotowie. Skończyłem kurs na Obrzeźnej przed chwilą, dwie mocno uśmiane, narąbane panny zawiozłem w pielesze, jeszcze po drodze orlen zahaczyliśmy. ‚Panie Pawle, jakieś winko z koleżanką byśmy, pan podbije pod nocny’. Kontynuacji wieczoru na chacie na Obrzeźnej udało się pół cudem uniknąć, mimo mocno nalegającej Klaudii. ‚Oj, Paweł, może

foto: Paweł Grott / jf

Opowieści z ramki. Karol

Gdzieś na stacji przy Paryskiej, na Orlenie odpalam kolejnego szluga. Trzecia nad ranem, auto zatankowane, ja na chillu. Nowa ramka, na niej taki widok, taka historia w moim móżgu się tli. Się czai. A niech to, opowiem co widzę. *** Karol jest mocno smutny dzisiaj. Choć wiosna aż krzyczy zielenią młodych pędów, a i dziewczyny,

Foto: Rafał Betlejewski

Anna i łoś

  Warszawa od zachodniej strony kończy się dość nagle, odcięta nitką trasy S8 jak rzeźnickim nożem. Szpetne ekrany przesłaniają nowo wybudowane  blokowiska na dalekim Bemowie, po drugiej stronie trasy adresy już nie warszawskie, zabudowa głównie jednorodzinna. Blizne, Latchorzew, Babice. Trochę dalej Klaudyn i już puszcza. A w niej bagna, harcerze w namiotach plus latem

autor: Paweł Grott

Nasze małe Nanga Parbat

Jest mroźno dziś w nocy, nawet bardzo jak na tę marną tegoroczną zimę. Minus siedem, to już kosmos. A Michał, mój klient-bohater dziarsko, w samym tiszercie. Grunt, że w biało-czerwonym. Z zajebiaszczym za to orłem na piersi. Sam Bóg, honor i ojczyzna, wszystko razem. Health points razy trzy, może przeżyje na tym mrozie. A może i nie. Chyba jednak nie, raczej

foto: Paweł Grott

O smutnej niuni i wesołym Jonaszu

  Odwożę wytańczoną, mocno zgrzaną niunię w czarnych kabaretkach do domu, na zgniły Tarchomin. Zgarnąłęm ją z teatro cubano, wprost z roztańczonych objęć Enrique. A teraz zawożę w inne objęcia. Męża Henryka, akurat chrapiącego pod puchową pierzyną przy Strumykowej. Po dziesięciu+ browarach z kumplami. Pannie buzia się nie zamyka, opowiada po drodze, ze szczegółami. Jest cała taka lavidaloca*,

foto: Paweł Grott

Sadownicy – część 1.

Wracam do domu, niech ta noc już się skończy. Noc potrójnie weekendowa, od piątku praktycznie jestem za kółkiem cały czas, mieszkam tu w aucie bardziej niź w domu. Jeżdżę, wożę z drobnymi przerwami na półgodzinne pałernapy, też za kółkiem, na rozłożonym przednim fotelu.  W ostatniej drzemce nawet coś mi się śniło, gdzieś pod Markami, zanim ostry dźwięk

Play
Play
Play
previous arrow
next arrow
Slider