Archiwa tagu: paweł

foto: Paweł Grott

Ostatnia akcja

  Radek każe na siebie dość długo czekać. Stoję w miejscu wskazanym przez niego w aplikacji. Czyli na pustym parkingu pod Lidlem, na dalekich Bielanach, krótko przed jedenastą w nocy. Wycieraczki w insigni rozmazują krople deszczu, wiatr zacina wściekle. Ot, uroki października, piździelnika. Dochodzi czwarta minuta odkąd dojechałem pod tego Lidla, gość się ewidentnie spóźnia. ‚Smętne

foto: Paweł Grott / jf

Ej, Wiktor nie śpij

Przy pawilonach na Smolnej koło Nowego Światu ogarniam Wiktora. Jest z panną, nawet fajną. Przynajmniej z buzi, bo resztę trudno określić, taka pora roku że okutane toto, zapakowane w płaszczyki, szaliki i w czapkach. Do tego pod parasolem, właśnie zaczęło siąpić. Myk i parasol złożony, jak skrzydła czarnego kruka, zmokniętego październikową słotą. Wrzucony beztrosko na tylną

Foto: Max Pavlenko/war-saw.pl

Warsaw Fight Club

Jest krótko po północy, samo centrum miasta, sam środek tygodnia. Zbieram gości z Nowogrodzkiej, spod jednego z multitapów. Tych piwnych, co różne IBU, odmiany chmielu i słodu na tablicach nad barem mają wypisane. Codziennie nowe rodzaje, większość stąd, znad Wisły. Polska regionalnymi browarami stoi w końcu, tradycje warzelnictwa potężne mamy. A i picia również niebłahe.

foto: Paweł Grott

Książę Janusz

  Mija pierwsza nad ranem, ruch w nocy dość spory, choć to dopiero czwartek. Jeżdżę, wożę rozwożę. Po Tarchominach, Kabatach, po różnych warszawskich opłotkach. W Józefowie ze dwa razy już byłem tego wieczora. I po Woli też ganiam, choć tam akurat nie lubię. Same odcięte drogi dojazdowe, zamknięta Górczewska, rozkopana Płocka. Zatem szukam skrótów,

Foto: Max Pavlenko/war-saw.pl

Marlena

  Siedzę za kierownicą insigni obrócony przez zagłówek i gadam z Marleną. Auto zaparkowane pod jednym z apartamentowców na dalekich Kabatach, silnik zgaszony. Marlena siedzi na tylnej kanapie, z prawej strony, sączy coronę z przezroczystej butelki. Jest fajna, buzia aniołka otoczona kaskadą blond włosów, bardzo młoda i bardzo świeża. Do tego pachnie taką świeżą mieszanką, cytrusowych perfum,

autor: Paweł Grott / jf

Warzywniak

  Już jesień i to ewidentna. Nie ma co zaklinać. Klony klonowieją żółcią, buki czerwienieją czerwienią. Dzieciaki w parkach rozpierdalają kruche gałęzie kasztanowców w pogoni za kasztanami. Może jakiegoś ludzika ukręcą, choć coraz trudniej o zapałki. U mnie w żabce nie ma mowy, zaraz wyginą zapałki, jak żyletki. Zamiast tego zapalniczki pani proponuje, chińskie,

foto: Paweł Grott

Dilerka

  Wczesna czwartkowa noc, zalany deszczem plac Bankowy. Na nim ja, w zaparkowanym aucie, pod samym pomnikiem Słowackiego, co wielkim poetą był. Migam, mrugam kierunkami na pomarańczowo. Silnik włączony, grzeję się czekam na pasażera Gustava. Wycieraczki w insigni chodzą smętnie, ‚Tsik-Tsik’ robią. Ta z prawej bardziej rozmazuje, niż oczyszcza szybę. Ta z lewej,

foto: paweł grott / jf

Zaradny Griszka

  Zaczęło się tak: Wstęp do historii o Griszce. Kraby i inne   Ostrożnie wycofuję insignię, jest na długiej płycie, niedoświetlona. Czujnik cofania pomaga. Wykręcam z parkingowej zatoczki, jadę po Griszkę. Pod oczami nadal piach. Jadę dość niedaleko, otwieram szyby po obu stronach auta, rześkie poranne podmuchy tarchomińskiego wiatru są dość wilgotne, w końcu

foto: paweł grott / jf

Wstęp do historii o Griszce. Kraby i inne

  Kwadrans przed czwartą rano. Piątkowy dzień z trudem wstaje, tutaj daleki Tarchomin. ‚Ting-ting’ robi telefon, dla mnie w tej chwili to bardziej odgłos skorup morskich krabów, obijających się jedna o drugą, zaczepionych na linkę dzielnego poławiacza-sprzedawcy o skośnych oczach, co wyciąga je na brzeg w krótkich spodniach. A ja, jestem przecież na rajskiej plaży, a gdzież

Foto: Max Pavlenko/war-saw.pl

Znudzona kurwa

  Ta krótka historia zaczyna się od szukania żaru przy Marszałkowskiej. Uważni czytelnicy już wiedzą. Tutaj pierwsza część. Rudy anioł A tu ciąg dalszy. Potem skręcam z Brackiej w Jerozolimskie w lewo, zjeżdżam z mostu, dalej długo jadę Wisłostradą na północ. Loguję się do uber-aplikacji dopiero gdzieś w okolicach mostu Północnego. I zaraz łąpię zlecenie, w kolejnym kursie

Play
Play
Play
Arrow
Arrow
Slider