Archiwa tagu: ranek

autor: Paweł Grott / jf

Warzywniak

  Już jesień i to ewidentna. Nie ma co zaklinać. Klony klonowieją żółcią, buki czerwienieją czerwienią. Dzieciaki w parkach rozpierdalają kruche gałęzie kasztanowców w pogoni za kasztanami. Może jakiegoś ludzika ukręcą, choć coraz trudniej o zapałki. U mnie w żabce nie ma mowy, zaraz wyginą zapałki, jak żyletki. Zamiast tego zapalniczki pani proponuje, chińskie,

Foto: Max Pavlenko/war-saw.pl

Znudzona kurwa

  Ta krótka historia zaczyna się od szukania żaru przy Marszałkowskiej. Uważni czytelnicy już wiedzą. Tutaj pierwsza część. Rudy anioł A tu ciąg dalszy. Potem skręcam z Brackiej w Jerozolimskie w lewo, zjeżdżam z mostu, dalej długo jadę Wisłostradą na północ. Loguję się do uber-aplikacji dopiero gdzieś w okolicach mostu Północnego. I zaraz łąpię zlecenie, w kolejnym kursie

foto: Paweł Grott

Koko Dżambo

  Wakacje się skończyły, do Warszawy wróciła młodzież. I hucznie świętuje swój fakt powrotu. Na ulicach, przystankach, w parkach i w skwerach. Z reguły grupowo, zawsze hałaśliwie. Deszcz i chłód im niegroźny, po prostu więcej piją, dla ogrzania. Nadchodzi taki moment, że i oni wracają do domów, wtedy hojnie szastają uber-kursami i to w selekcie. Wożą się na bogato i na

Foto: Max Pavlenko/war-saw.pl

Rudy anioł

  Stoję na rogu Widok i Marszałkowskiej, pod domami Centrum, gdzieś pod tiikaj maksem. Na własnych nogach, poza autem, samochód zaparkowany na skos, tuż pod blaszanym ogrodzeniem. Za tym płotem kolejny raz budują rotundę, ten symbol Warszawy okrągły, zębaty, co był, a już go nie ma. Właśnie wyszedłem z siłowni, jest tam jedna taka w Zodiaku, 24/7

Kawalerski

  Bezlitosne światła reflektorów wbijają mi się między oczy. I ślepią i grzeją, jednocześnie. Takie wash and go, tylko w wersji jak ze Stephena Kinga. Koszula lepi mi się do karku, jestem spocony, jak mysz. Grillowany jestem, ewidentnie. Bezlitosny typ mnie grilluje, co na czarnym foteliku, przede mną mruży oczy, przez grube szkiełka

Play
Play
Play
Arrow
Arrow
Slider